Potwory spagetti i inne fantasma
Liczby mówią, że jestem spełniony. Mam 35 lat, 40% życia mieszkam w dużym mieście, pół życia zabrała mi edukacja, 1/4 praca zawodowa, 1/3 życia spędziłem z tą samą osobą, 1/3 życia poświęciłem fotografii, 1/3 - miłości do samochodów. Długo żyłem bez wielkich marzeń. Zawsze bałem się marzyć.

To było dobre dla intelektualnej równowagi gdy świat dookoła był zupełnie nierozpoznawalny. Oczywiście można wchodzić w szczegół, pojemność znaczeniową słów i pojęć przeze mnie użytych i odwrócić kota ogonem, wszystkiemu zaprzeczyć. Nie rozwodząc się nadto, nie tworząc bytów nadmiar, nazywając obserwacje prosto i z otwartym umysłem - bezczelnym byłoby pomyśleć inaczej. Przyznanie, że czegoś się nie rozumie, nie jest uzasadnieniem by wierzyć w danej sprawie w sprawstwo makaronowego potwora spagetti.
Komentarze
Prześlij komentarz